ENIGMA


Sofa

To był najszczęśliwszy dzień w jego życiu. W życiu Marcina Carambela. Marcin niedawno dostał wypłatę i postanowił spełnić swoje marzenie. Jego wielkim i do tej pory niespełnionym marzeniem była ogromna, miękka, skórzana sofa. Był bardzo podekscytowany, podążał szybkim i nerwowym krokiem do sklepu z meblami. Otworzył drzwi i od razu ujrzał ją, tak to była ona, jego wymarzona sofa. Natychmiast podszedł do lady i kupił swoje marzenie. Gdy już ustawił sofę w odpowiednim miejscu, rozebrał się do naga i ułożył wygodnie. Czuł się jak w raju. Nigdy dotąd nie był tak odprężony i rozluźniony. Jego problemy i codzienne troski znajdowały się jakby za mgłą. Nagle poczuł jak sofa zaczyna uginać się pod nim. Zsuwał się niżej, niżej i niżej. Marcin nie wiedział co się dzieje. Gdy zaczął się szamotać, było już za późno, po chwili wystawała już tylko ręka Marcina, która powoli niknęła w sofie. Jego marzenie pochłonęło go na zawsze. Jednak Marcin zostawił coś po sobie, zostawił legendę, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Ignacy Kotkowski


powrót


www.enigma.pl ©  1986-2004