ludzie sztuka myśli archiwum

WROCŁAW WARZY PIWO KULTURALNIE

Spacerujesz ulicami Wrocławia. Widziałeś już słynny Rynek, Panoramę Racławicką i Ogród Zoologiczny. Cały czas czujesz jednak, że to miasto kryje w sobie coś więcej. Otacza Cię jego niesamowita aura, klimat rodem z powieści Marka Krajewskiego. Masz ochotę poznać coś jeszcze, odkryć jakieś oryginalne miejsce, w którym czas stanął w miejscu, zdmuchnąć kurz ze starego murka, by na nim usiąść i podziwiać, albo po prostu siedzieć, czy to ważne?

Idziesz tak, mijając pomazane mury, głoszące dumnie napisy, że Legia to ktośtam, a Ruch to ktośjeszczeinny. W pewnym momencie dostrzegasz ściany z czerwonej cegły i już wiesz, że odkryłeś to miejsce, którego podświadomie właśnie szukałeś. A będzie to Browar Mieszczański, zajmujący swoim wielkim ceglanym cielskiem działkę nr 44 przy ulicy Hubskiej.

Budynki z XIX-wiecznej czerwonej cegły, będące niegdyś browarem, stwarzają niesamowity klimat miejsca, gdzie czas się zatrzymał. Wydaje się być wyrwany z kontekstu tego nowoczesnego przecież miasta. Wysokie mury kryły w sobie niegdyś jęczmień i chmiel, teraz w pomieszczeniach Browaru znajdują się sceny teatrów: AdSpectatores, Teatru Zakład Krawiecki oraz Teatru Formy. Na dużym dziedzińcu, odgrodzonym od ruchliwej i hałaśliwej drogi stoją młodzi poeci (dajmy na to) i palą papierosy. Przed wejściami do teatrów powoli gromadzą się widzowie.

Teatr Formy Józefa Markockiego (dawny Współczesny Teatr Pantomimy) mieści się na małej sali, w jednym z budynków Browaru. Na prowizorycznej scenie ze skrzypiących desek, grupa Markockiego, przy użyciu światła, muzyki i własnych ciał, przedstawiała historie w milczeniu, pozwalając słowom spływać w każdym swoim geście, ruchu i wyrazie twarzy. Mimo, że słowa mówione są głównym narzędziem komunikacji międzyludzkiej, teatr Formy pokazuje, że da się je zastąpić. W tym miejscu chciałabym złożyć hołd aktorom teatru, którzy w sposób perfekcyjny zamieniają siebie w narzędzie do komunikacji, opanowali świetnie tajniki pantomimy.

Spektakle Teatru Formy w bardzo obrazowy sposób pokazują naturę człowieka, jego podświadome dążenia, lęki, wstyd, myśli i obawy, które dzięki dowolności interpretacji tej sztuki, pozwalają widzom zajrzeć w głąb własnej duszy. Aktorzy, których gra komponuje się ze światłem i muzyką, zamieniają się w nieme instrumenty grające na emocjach publiczności. Spektakle charakteryzują się niezwykłym dynamizmem. Ofiarowują widzom pointę, o której wielu twarzach, po jednej na twarz każdego widza, można jeszcze długo dyskutować po wyjściu z teatru.

Browar jest miejscem, które jak magnes przyciąga do siebie kreatywnych ludzi, którzy przyczyniają się do stałego rozwoju i rozkwitu kultury w tym nieprzeciętnym miejscu. W części obiekt został już zasiedlony przez architektów, aktorów, plastyków, fotografików a także agencję artystyczną. Pełen przestronnych sal i dyskretnych zaułków, jest idealny dla wszelkich możliwych przejawów sztuki i artyzmu. Odbywają się tu zarówno wielkie festiwale, np. „Era Nowe Horyzonty”, jak i kameralne spektakle teatralne. Działacze lub tak zwani „mieszkańcy” Browaru, promują swój „dom”, wychodząc poza jego mury z czerwonej cegły. Tak na przykład teatr AdSpectatores II akt spektaklu „Wrocławski Pociąg Widm” przedstawia w kursującym pociągu.

Spędzasz wieczór w tym miejscu i gdy wychodząc z teatru, widzisz ten monumentalny budynek, czujesz jego industrialny klimat, masz ochotę wrócić tu następnego dnia. Zerkasz na repertuar, szukając dobrego pretekstu i znajdujesz go. Ładnego sobie piwa nawarzyłeś, nici z planowanej wizyty w Muzeum Archidiecezjalnym...

Patrycja Dewor