ludzie sztuka myśli archiwum

Czesław Miłosz
30 czerwca 1911 - 14 sierpnia 2004

"Dobre - nie złe - duchy miały w nim swój instrument i teraz, gdy odszedł, gdy go pożegnamy, dołączy do wielkiego zastępu dobrych duchów, głosów przeszłości dalekiej i bliskiej, towarzyszących nam, gdy błądzimy, gdy idziemy w stronę nieznanej nikomu przyszłości."

Adam Zagajewski "Rzeczpospolita" 28.08.2004

"Miłosz: poetyckie doznawanie życia jako reakcja na współczesność."

Brgitta Trotzig "Rzeczpospolita" 28.08.2004

"Obok Jarosława Iwaszkiewicza i Kazimierza Wierzyńskiego, Tadeusza Różewicza i Zbigniewa Herberta - jeden z najwybitniejszych poetów polskich XX wieku. Obok Thomasa S. Eliota i Rainera Marii Rilkego, Konstadinosa Kawafisa i Osipa Mandelsztama - jeden z najznakomitszych poetów XX wieku w skali światowej. (…) Miłosz to taki poeta, który uwodzi czytelnika jedną metaforą, jednym obrazem, jednym czy dwoma wersami. "

Adam Zagajewski "Rzeczpospolita" 28.08.2004

"Ale największy Miłosz jest trudny do zdefiniowania, trochę religijny, mickiewiczowski, Miłosz czystego przeżywania świata. Na początku uważałem go za poetę enigmatycznego. Wydawał mi się wielki, ale obcy. Dopiero po latach stał się dla mnie jednym z największy ch mistrzów poetyckich, wiele się od niego nauczyłem. Nie można być w Polsce poetą, nie odnosząc się do Miłosza. Można się zbuntować przeciwko niemu - sš tacy poeci, zwłaszcza młodzi - ale jego wpływ na naszą poezję jest taki, jak wpływ Słońca na Układ Słoneczny."

Adam Zagajewski w rozmowie z Jerzym Sadeckim "Rzeczpospolita" 16.08.2004

"Nie mam szybkich reakcji. Nie wspominam na zamówienie. Aby napisać coś osobistego o Miłoszu, potrzebuję pół roku, może roku."

Tadeusz Różewicz "Rzeczpospolita" 16.08.2004

"Żyliśmy w epoce Czesława Miłosza. Dzięki jego książkom będziemy żyć w niej nadal."

Ryszard Krynicki "Rzeczpospolita" 16.08.2004

"Wielka siła i moc odeszły z tego świata. Ciężko mi pogodzić się z tym, że odszedł na zawsze największy z żyjących dotychczas poetów XX wieku. Miłosz dał nam głęboką poezję pamięci."

Edward Hirsch "Rzeczpospolita" 28.08.2004

"Mickiewicz mówił, że cierpi za miliony. Miłosz za miliony nie cierpiał, ale potrafił myśleć i patrzeć na życie w sposób, w jaki inni nie potrafią. On mówił jakby w ich imieniu, bo miał jakiś boski dar wyrażania tego wszystkiego."

Prof. Jacek Woźniakowski "Rzeczpospolita" 16.08.2004

"Polska żegna największego poetę powojennego. To ogromna strata. Miłosz był jednym z tych, po których odejściu zostaje pustka. Nikt jej nie wypełni. Był człowiekiem bardzo miłym, uczynnym, prawdziwym przyjacielem. O takich jak On mówi się brat łata. Bardzo go lubiłem i mam nadzieję, że miał do mnie podobny stosunek."

Henryk Giedroyc "Rzeczpospolita" 16.08.2004

"Umarł Czesław Miłosz. Wymknął się, kiedy już uwierzyliśmy w jego nieśmiertelność. Dał nam do tej wiary prawo. Odchodzili jego przyjaciele, znajomi, najbliżsi. Minął wiek, którego był symbolem, a on trwał, ciągle zachłannie przyglądając się światu."

Katarzyna Janowska „Polityka” nr 34/2004

"Dnia 14 sierpnia 2004 roku, po długim i owocnym życiu dołączył Czesław Miłosz do grona naszych największych poetów, wśród których miał już od dawna miejsce zapewnione."

Wisława Szymborska "Gazeta Wyborcza" 15.08.2004

"Miłosz był, do dzisiaj, najwybitniejszym poetą polskim XX wieku, w tym przekonaniu też nie jestem osamotniony. Nie był autorem igraszek słownych, był poetą myśli trudnej, potykającej się nieustannie o sprawy dla życia naszego główne: sprawę Boga i wiary, o sprawę rozumu i miłości, o sprawę narodu, o pytania nierozstrzygalne prawie."

Leszek Kołakowski "Gazeta Wyborcza" 14.08.2004

"Straciliśmy jednego z największych polskich pisarzy XX wieku. Często wybitne jednostki odchodzą za wcześnie, pozostawiając po sobie odczucie, że mogli nadal tworzyć i stworzyć więcej. W przypadku Miłosza możemy mówić o absolutnie rzadkim w polskiej tradycji przypadku spełnionego losu i zrealizowanego przeznaczenia."

Antoni Libera "Gazeta Wyborcza" 14.08.2004

"Można bardzo wiele powiedzieć i na pewno będzie jeszcze powiedziane o tym, kim był Miłosz i jak ogromnie wpłynął na nasze myślenie w ciągu wielu, wielu lat. (…) On uczył mądrego stawiania pytań. To był człowiek, który się całe życie borykał z Panem Bogiem, jak Jakub. I jego widzenie świata było takie, że zmuszało człowieka do stawiania ważnych pytań i nie prześlizgiwania się przez nie. "Dlatego dla mnie jako Mędrzec w tej sferze był człowiekiem bardzo osobiście ważnym."

Ks. Adam Boniecki "Gazeta Wyborcza" 14.08.2004

"Poniosła kultura polska wielką stratę, obawiam się - nie do powetowania, ponieważ nikt tak jak Miłosz nie sięgał głęboko w przeszłość naszej kultury literackiej, i nikt tak dobrze jak on nie potrafił mówić o tym, co nas spotkało w przeszłości."

Stanisław Lem "Gazeta Wyborcza" 14.08.2004

"Dla mnie był antytezą Gombrowicza, najważniejszš w polskiej literaturze. O ile Gombrowiczowi zależało na obronie indywidualności, to Miłosz, który był człowiekiem o silnym "ja", bardziej niż Gombrowicz miał poczucie misji i powinności, która czasami prowadziła do sytuacji niewygodnych, zmuszających do dramatycznych posunięć - takich jak wyjazd z Polski w 1951 r. i zmierzenie się z polskš nieprzychylną emigracją. (…)Trudno zajmować się Gombrowiczem nie pamiętając o Miłoszu, a Miłoszem - o Gombrowiczu; to dwa filary, na których stoi kultura polska."

Jerzy Jarzębski "Gazeta Wyborcza" 15.08.2004

"To, że będąc poetą na wskroś współczesnym, był jednocześnie poetą metafizycznym nie powinno zaskakiwać, bo Czesław Miłosz. był poetą pełnym. Był poetą metafizycznym, ale nie w sensie oderwania od rzeczywistości. Metafizyka nie oznacza pominięcia i przekroczenia, lecz przewyższenie."

Rabin Sacha Pecaric "Tygodnik Powszechny" 19.09.2004

"Co możemy dziś zrobić dla Czesława Miłosza? Już nic. Umarli nie potrzebują pomocy, zwłaszcza tacy jak on, dla których życie zrobiło wszystko. Nie tylko dlatego, że żył długo, ciekawie i bujnie. Nie tylko dlatego, że zawsze umysł miał jasny, nie nudził, nie narzekał, wolał przestawać z młodymi, nie ze zrzędliwymi starcami. Życie zrobiło dla niego wszystko dlatego, że doczekał upadku ostatniego z totalitaryzmów, mógł nacieszyć się Krakowem, Wolną Polska i kolejnymi wydaniami swoich utworów. Tylko ludzie tego najokrutniej doświadczonego pokolenia umiejš tak się cieszyć wolnością i niepodległością, mimo wszystkich wad polskiej demokracji."

Jerzy Surdykowski "Newsweek" nr 34/04