ludzie sztuka myśli archiwum

TREN PRZEŁOMU WIEKÓW

Symboliczne, mistyczne, generacyjne - tak tematycznie okreslono wiersze trzech ostatnich tomików Dariusza T. Lebiody, bedacych jednoczesnie pozegnaniem liryki, nieodwracalnie wpisanej w XX wiek. Warto spojrzec na te twórczosc zarówno poprzez pryzmat osobistego rozstania z drugim tysiacleciem, jak i zatrzymac sie nad zaproponowana droga interpretacji. Tym razem jednak nie mozna zupelnie przemilczec biografii autora. Dopiero w tej perspektywie poezja Dariusza T. Lebiody uzyskuje konkretny znak wspólczesnych czasów.

Urodzony w 1958 roku, zostal pokoleniowo przypisany do "Nowych Roczników". Jest jednym z najaktywniejszych przedstawicieli grupy. Opublikowal trzynascie tomików wierszy, ale równie czesto siega do form prozatorskich. Liczne artykuly krytyczne, eseje, opowiadania, szkice biograficzne oraz wyklady poswiecone literatu-' rze XIX i XX wieku - sprawiaja, ze Dariusz T. Lebioda postrzegany jest jako wazna postac zycia literackiego. A poezja? Metaforycznie dopelnia ten wizerunek.

Napisano o niej dziesiatki prac, analizowano glówne watki, odnajdywano slowa klucze i ulubione motywy, a takze zarliwie dyskutowano, krytykowano i nagradzano. Ostatnie tomiki sa próba podsumowania ponad dwudziestoletniej, polifonicznej, poetyckiej rozmowy ze swiatem. Toczy sie ona przez symbole, dosiega tego co mistyczne, by na koniec wieku przypomniec glosy zapomnianych pokolen, zdegradowanych srodowisk... snulem opowiesc o chlopcach o dziewczetach / którzypolegli w drugiej polowie / dwudziestego wieku (...) pisalem o tych co zawsze sami i stale naprzeciw / wrogów o tych wciaz teskniacych za czystym / dotknieciem piekna / byla to opowiesc o dorastaniu do czasu' / i do grobu o drzeniu zrenicy i o ostatnim / spojrzeniu w otchlan (...) - z tych slów uklada sie historia o tytulowym micie straconego pokolenia. Los ciagle wypelnia sie wedlug romantycznego paradygmatu, a my (...) kazdego dnia / od nowa z rozszczepionych barw / próbujemy zbudowac dom który / przetrwa wojny toczace sie / w nas (dom). My - slabi wewnetrznie, tragiczni poprzez okolicznosci, chwilami niepoprawni idealisci, chwilami bluzniercy, niemi swiadkowie zycia - bohaterowie wierszy. Ale owo "my" nie ma w sobie wymiaru uniwersalnego. Jest raczej glosem okreslonych srodowisk, konkretnych grup, lokalnych spolecznosci.

Niewatpliwie tak silnie akcentowana wspólnota, wyróznia generacyjne wiersze Dariusza T. Lebiody sposród szeregu poetyckich manifestów. Portretowane "subkultury" tworza niezwykla mozaike: od srodowisk wieziennych do tych, w których licza sie tylko narkotyki. Z róznorodnosci wylania sie pytanie: czy to tylko kreacja poetycka, czy moze próba dotarcia do istoty egzystencji poprzez wielosc twarzy, masek, sobowtórów...

Ostatni tomik pl. "Cmentarz Niebieskich Aniolów" jest takze opowiescia o unicestwieniu, o rozkladzie, kresu, który zdaje sie byc upragnionym wybawieniem?

Podobnych watpliwosci odnajdziemy wiecej. Narastaja one wraz z odkrywaniem kolejnych wierszy. Poeta pietrzy sprzecznosci, siega po barokowy paradoks, bawi sie wieloscia znaczen. Swiat, do którego zaprasza istnieje posród upadlych wartosci i czesto pozbawiony jest granicy miedzy dobrem a zlem. Wsród wszechobecnej "marnosci" jedynie buntownicy, prometeusze i nihilisci szukaja swych dróg.

"Cmentarz Niebieskich Aniolów" moze zachwycac i zniechecac jednoczesnie. Obok lagodnej liryki pojawia sie poetyka naturalizmu, brutalnosc la- WÓD5TOCK rys. Przemysfaw Runo o smierci. Dominuja w nim tak ciemne pejzaze, ze nawet przeblysk slonca zapowiada kres. Schylkowosc otoczona wyobcowaniem i ciagle potezniejaca pustka poglebia dekadencka atmosfere. Czlowiek tego swiata najmocniej odczuwa niepokój, smutek, zwatpienie, trwoge, ból. Pozbawiony nadziei, o swym zyciu powie: czulem na sobie uwazne / spojrzenie / czulem ze mój puls / jest echem / westchnien swietej / przestrzeni / wzdychalem lekko / i biegIem / w dal (Wsiedemdziesiatym trzecim). Ale nawet taka pozorna ucieczka nie uwalnia od pietna egzystencji. A moze wlasnie przybliza do czy sie z delikatnoscia, a metafizyka przemienia w bluznierstwo. Nie powinno to dziwic, bo przeciez wiersze Dariusza T. Lebiody nigdy nie pozostawialy czytelnika obojetnym. Takze wsród licznych glosów krytycznych dominuja skrajnosci. Ciekawe, po której stronie stanie czytelnik XXI wieku?


Aleksandra Rudalska