ludzie sztuka myśli archiwum

ŻEGNAJ INTELIGENCJIO!

"Co to jest inteligencja?" - na wykladach na Uniwersytecie Warszawskim zadawal retoryczne pytanie profesor Jan Baszkiewicz Uedyny z wykladowców mojego wydzialu, którego dorobek naukowy byl znany w europejskich szkolach wyzszych) i sam sobie zartobliwie odpowiadal: "To jest to, za co stawiam ocene na egzaminie koncowym". Definicji inteligencji jest tyle, ile potrzeb, aby nazwac cos, co w rzeczywistosci jest nie do uchwycenia.

Inteligencja to jednak takze pojecie wartwy spolecznej, walczacej u boku klasy robotniczej i chlopstwa o lepsza przyszlosc. Przemineli Panowie gloszacy te teorie. Nadchodzi tez kres dla robotników i rolników. Dlaczego mialaby przetrwac inteligencja? Tym bardziej, ze byla tylko warstwa.

Inteligencja jako formacja spoleczna w ogóle byla wynalazkiem wschodnioeuropejskim, ale od razu dodam, ze bardzo sympatycznym i snobistycznym. Kiedy myslenie, jako niezalezna czynnosc nie byla specjalnie popularna, ani dobrze widziana, fajnie bylo sie zaliczac do inteligencji.

Dzisiaj znów caly swiat pedzi do przodu kapitalistyczym torem. Trwa poped do bogactwa, wladzy i slawy. Nie ma zapotrzebowania na poped do czlowieka, mysli i idei. Najwazniejsze staly sie substytuty szczescia. Fakt, ze jest sie szczesliwym, nalezy udowadniac odpowiednimi atrybutami. Nikt nie chce odpowiadac na pytanie czy jest szczesliwy. Zamiast tego mówi sie: mam dom, mam samochód, mam prace, mam rodzine... Swiat "Mam" to rzeczywistosc, która wykreowala substytuty. Zamiast milosci jest seks, malzenstwo to juz tylko oficjalny brak samotnosci, radosc zastapil rechot, byle glosny itd.

Czlowieka, który powiedzialby: " Tak, jestem szczesliwy, bo wczoraj przez cafy dzien patrzylem na obloki" natychmiast zamknieto by w zakladzie psychiatrycznym, na oddziale zakaznym, aby od razu wygasic zródlo potencjalnej epidemii. Prosze sobie wyobrazic miliony ludzi, którzy pewnego dnia zamiast sie upokarzac, wykorzystywac, zarabiac, tracic, niszczyc swiat, w skrytosci mordowac sie nawzajem, sycic swa nienawisc, patrzyliby na obloki, a potem cala noc rozmawialiby o swoich wrazeniach. Jakie to nieefektywne...

Inteligencja schodzi do podziemia. Juz sa tacy maklerzy gieldowi, którzy na dnie dolnej szuflady w biurze trzymaja widokówke z chmurami, tacy bankierzy, którzy zastanawiaja sie po co bez konca mnozyc zysk, skoro i tak w koncu tylko jeden moze byc naj bogatszy, tacy pracocholicy, którzy trzezwieja. Nie! Prosze sie nie obawiac, nie zagraza nam powrót inteligencji. Pojecie: inteligencja nie ma zadnego znaczenia. Od zarania dziejów na ziemi zyli ludzie, którzy mysleli, chociaz nikt ich nie nazywal inteligencja i zawsze stanowili mniejszosc. Swiat moze byc piekny w pojedynczym, indywidualnym Czlowieku, nigdy w ludziach, którzy w im wiekszej sa grupie tym bardziej przerazajace stanowia monstrum.

Przez wiele lat "Enigmie" towarzyszyl podtytul "Pismo Mlodej Inteligencji", wywolujacy rózne reakcje u czytelników, ale zawsze stanowil o samookresleniu sie Redakcji. Wszystko podlega zmianie. Zmieniala sie formula pisma, jego winieta, przyszedl czas na kolejna zmiane podtytulu. "Ludzie * Sztuka * Mysli" bedzie wierna idei promocji i popularyzacji sztuki.


Juliusz Bolek